Open top menu
środa, 4 czerwca 2014
Walka o wiarę w samego siebie....

Dziś taka pamiętnikowa pisanina...

Po raz kolejny powracam do sprawy pewności siebie u dziecka.... o którą tak zacięcie walczymy... co jakiś czas bitwe przegrywamy... ostatniej soboty Kapcer miał pierwszy mały występ w szkole muzycznej... nie zagrał. Po trzech dźwiękach zaciął się, zrobił się purpurowy, rozejrzał się po sali, zesztywniał a jego policzki pokryły krokodyle łzy. Serce mi pękło na tysiąc kawałków... nie chciał już zagrać tego dnia. Uparł się, że nie potrafi, nie pamięta, nie da rady.


Zobacz więcej

.