Open top menu
poniedziałek, 12 maja 2014
(nie)polki są wśród nas

Kiedyś pisałam o Matkach Chwalipiętach co to zamęczają nas na ulicy traktowaniem o tym jak to mają pięknie i cudownie. Potem jakoś wpadlam na dziwne wymiany zdań wśród blogujących mam, które to zamiast się wspierać obrzucają się błotem. Pomyślałam "to nie dla mnie" - ale pisałam dalej a potem.. potem znów naszły mnie wątpliwości. Brak czasu a może strach przed obnażeniem? Moja siostra, która mimo kr. stażu w blogosferze ma już spore doświadczenie i dość grubą skórę zabrała mnie w minioną sobotę na spotkanie blogujących mam do Poznania z przesympatycznym hasłem POZNAŃmy się :) Jadąc tam pomyślałam: "Cholera będą się kobity jedna przez drugą licytować, które dziecko ładniejsze, które mądrzejsze...będą się obgadywac za plecami.. po co ja tam jadę?" W zasadzie tylko kilka uczestniczek znałam z blogów i to raczej powierzchownie... Jakież było moje zaskoczenie kiedy mamy wcale nie nakręcały się opowiadając o swoich dzieciach w samych superlatywach ale nie kryjąc, że czasem jest gównianie, źle i mamy ochotę zwiewać gdzie pieprz rośnie. Okazuje się, że nie tylko ja jestem  Matką (nie)polką, że pozostale mamy tak samo jak ja - mimo iż kochają swoje dzieci do szaleństwa nie ogłupiały i nie zatraciły siebie, Ponadto zauroczył mnie fakt jak towarzysze mam (mężowie, partnerzy) dzielnie zajmowali się pociechami żeby kobitki mogły troszkę poplotkować. Było sympatycznie choć słowo sympatycznie raczej nie oddaje w pełni panującej tam atmosfery :) Organizatorka spisała się na medal - było ciacho, byla kawka i soczek, tort i nwet Lew Aleks - dzieciaki szalały a ja stwierdziłam, że blogujące mamy to bardzo fajne babki ;) No i postanowiłam wrócić, choćby po to by móc poznawać tak fajnych ludzi, z którymi można wymienić się doświadczeniami, przeżyciami i anegdotami ze swojego matczynego życia.

Na dowód tego, że bylo przednio zamieszczam kilka fotek i linki do blogujących mam obecnych na spotkaniu ;)


Zobacz więcej

.