Open top menu
wtorek, 14 października 2014

Chłopaki nie płaczą - weź się w garść - nie zachowuj się jak baba - bądź mężczyzną - pokaż, że potrafisz - jesteś głową rodziny - nie dramatyzuj inni mają gorzej....nauczyciele wpajają uczniom, dziadkowie wnukom, ojcowie synom - stereotypizacja obrazu mężczyzny spowodowała, że Ci zaczęli tonąć w oczekiwaniach całego świata w stosunku do "silniejszej" płci.

źródło zdjęcia: klik
Statystycznie na DEPRESJĘ choruje dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn. Statystycznie? Podobno statystyczny polak zarabia miesięcznie niemal 4 tysiące złotych... A gdyby 100 ludziom dać 100 bułek z czego 50 z nich zjadłoby po dwie a 50 umarło z głodu? Statystycznie biorąc każdy zjadł po jednej... Dane statystyczne często obarczone są błędem wynikającym z nie brania pod uwagę pewnych danych lub niewiedzy na temat istnienia takowych. Tak też powstają statystyki dotyczące choroby jaką jest DEPRESJA.

Błędy w danych wynikają szczególnie z faktu iż facet bardzo rzadko przyznaje się do depresji, bardzo rzadko wybiera się do specjalisty i nie ma w zwyczaju zwierzać się i dzielić swoim stanem psychicznym z innymi. Kobiety natomiast klekocą z przyjaciółkami, chodzą do lekarzy, na terapię - przecież to słabsza płeć więc i prawo do cierpienia większe...

Pomijając fakt liczby chorych na depresję i tego czy więcej jest kobiet czy mężczyzn badacze schorzenia są jednogłośni co do tego, że to mężczyźni są bardziej zagrożeni właśnie ze względów społecznych, które nie pozwalają im się z chorobą ujawniać przez co skrywana i nieleczona depresja pogłębia się i często ma tragiczne skutki.

Mimo iż kobiety co raz częściej zajmują wysokie stanowiska i czasem zarabiają więcej niż mężczyźni, ojcowie zaczęli pomagać przy dzieciach i pracach domowych to nadal gdzieś w świadomości wszystkich jest to, że to ON - facet jest tym , który musi zadbać o rodzinę. Jest głową rodziny, która nie ma prawa poddawać się słabości i cierpieniu, która nie może czuć się gorzej, nie może mieć doła. Presja otoczenia często powoduje, że mężczyzna najzwyczajniej w świecie nie daje rady! CO? NIE DAJE RADY? Dupa nie facet... tak - słyszę to wystarczająco często od kobiet, którym się wydaje, że mogą tylko leżeć i pachnieć, że mogą ryczeć i spędzić cały dzień w łóżku bo za oknem plucha a  w tym czasie ich mąż, narzeczony, partner - nie patrząc na nic będzie jak heros... smutne to, smutny jest ten kobiecy egoizm...

Dzieci - one nie wymagają one po prostu kochają. Czy aby na pewno? Czy mężczyzna nie stara się być w oczach dziecka idealny, czy nie chce być autorytetem? Dzieci patrzą, dzieci wymagają - już nie tylko przysłowiowego mamuta, zapewniającego przeżycie ale znacznie więcej. Idealny ojciec musi być twardzielem i kochającym wrażliwcem  jednocześnie. Musi wyznaczać zasady i rozumieć jednocześnie. Idealny ojciec musi być po prostu idealny. 

W pracy nie ma partnerki, nie ma dzieci -  w pracy jest szef a czasem szefowa, która wymaga, gnoi i pokazuje facetowi nieustannie, że musi więcej, że musi bardziej...a jak nie daje rady to się nie nadaje... Wolne, chorobowe - chyba śnisz, facetowi się nie należy - przecież są plany, kto za nich to zrobi? W erze korporacji scenariusz ten jest tak dobrze znany.

Do tego facet musi być atrakcyjny, więc siłownia, bieganie są wskazane. Fajnie też kiedy facet ma jakieś hobby, przecież wtedy jest bardziej interesujący. No i ciągłe kształcenie, studia dla podniesienia kwalifikacji i własnego ego... facet musi być facetem... 

Najczęściej problem pojawia się wtedy kiedy coś zaczyna szwankować w pracy - to tam jest zapalnik uruchamiający lawinę, która gotowa jest zasypać swoją ofiarę nie dając szans na przeżycie. Groźba utraty pracy, degradacji czy nawet nie uzyskania awansu działa na mężczyzn destrukcyjnie. Ma poczucie bycia nie wystarczająco wartościowym. Jednocześnie strach przed linczem nie pozwala mu na okazywanie swych uczuć. A to co zamykamy w środku uwiera przecież mocniej. Poczucie tego niedoceniania, zagrożenia swojego stanowiska nie tylko jako pracownika ale jako odpowiedzialnej głowy rodziny powoduje, że facet zaczyna uciekać. U mężczyzn częściej pierwszym objawem depresji wcale nie musi być spadek nastroju. Częściej występują u nich dolegliwości somatyczne takie jak bóle głowy, mięśni, brzucha czy brak apetytu. Stopniowo mężczyzna wyłącza się i wycofuje w życiu zawodowym pogrążając się tym sposobem całkowicie. Nie rzadko sięga po alkohol - początkowo może to być jeden, dwa drinki czy piwa przed snem... i to wszechobecne czarnowidztwo, brak chęci do życia. Co w tym czasie najczęściej robią bliscy? Mówią! A co mówią? - "weź się w garść!" - "co z Ciebie za facet, do niczego się nie nadajesz" -"nie zachowuj się jak baba!". Te słowa nie sprawią, że On się zmobilizuje, przyspieszą jedynie jego ucieczkę w ciemny kąt, z którego nie będzie chciał wyjść. 

Trzeba pamiętać o jednym - DEPRESJA to poważna choroba wymagająca leczenia i ogromnego wsparcia. Chciałyśmy równouprawnienia, chcemy pracować i rozwijać się zawodowo a obowiązki domowe chcemy dzielić z facetami? Tak chcemy! Więc zacznijmy traktować mężczyzn jak równych sobie, zacznijmy ich słuchać i wspierajmy ich jednocześnie pozwalając pozostać im mężczyznami. Warto zapamiętać, że wskaźnik samobójstw u mężczyzn jest dwa razy wyższy u mężczyzn niż kobiet. 

Nie pozwólmy by wpajano naszym synom to wszystko co wpajano naszym partnerom. Nie bójmy się uczyć naszych dzieci okazywania uczuć i emocji bo tylko poprzez to możemy ich uczyć jak sobie z nimi radzić.

NIGDY NIE LEKCEWAŻMY stanów depresyjnych i nie traktujmy DEPRESJI jako słabości.

źródło zdjęcia: klik

źródło zdjęcia: klik

źródło zdjęcia: klik





Tagged

3 komentarze :

  1. A mężczyźni bardzo często kończą w takich sytuacjach w alkoholizmie....niestety znam temat z autopsji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety też znam z autopsji
      Aneta

      Usuń
  2. Jasne masz bardzo dużo racji w tym co piszesz!
    U mnie była bardzo podobna sytuacja. Facet miał ambicje a nie wyszło. Myślenie też było: muszę, jestem facet, głowa, na mnie spoczywa ciężar czegoś tam.
    Lekarstwem u nas była kłótnia i w której wbijać musiałam mu do głowy że ja tego wszystkiego nie oczekuję i że mnie nie zawodzi.

    Wsparcie najbliższych i rozmowy z nimi to na prawdę świetne lekarstwo!

    OdpowiedzUsuń

.