Open top menu
sobota, 23 sierpnia 2014


Książki kocham nad życie i dlatego staram się aby w moich dzieciach również tę miłość zaszczepiać...

Biblioteczka Milli prawie w 100% jest odziedziczona po starszym bracie i co jakiś czas wwzbogaca się o kolejne pozycje, z których Kacper już wyrasta...



***
Seria znajdź skradła moje serce kiedy Kacperek miał nie wiele ponad 2 latka - teraz skradła serce Milli. Twarde strony, fajne ilustracje i cel.... znajdź zwierzaczka na obrazku... dziecko nie tylko poznaje nowe słowa i sytuacje ale ćwiczy spostrzegawczość... po czasie oczywiście każdy szkrab zna na pamięc miejsce w którym znajduje się poszukiiwana postać jednak za każdym razem przy wskazaniu jej paluszkiem jest wielka frajda i wielkie usmiechnięte i zaskoczone oczy ;)









***
Kolejna seria, w której się zakochałam i wm której kolejno zakochały się moje dzieci to "Obrazki dla maluchów". Ogrom informacji przedstawiających nie tylko kolory, liczby, nazwy zwierząt czy roslin ale masę sytuacji, z którymi nasze pociechy prędzej czy później się zetkną. Oswajają dziecko z tym co nowe i jeszcze nie odkryte. Za każdym razem znajdujemy w nich coś nowego i za każdym razem zupełnie co innego przyciaga uwagę malucha. Milla jest na etapie "cio to?" więc przeglądanie ich nie ma końca ;) kolor, sztywne strony, przyjazne ilustracje i cała moc niezbędnej wiedzy, którą poprzez zabawę przemycaja naszym dzieciom. Mamy prawie wszystkie tytuły i zamierzamy uzupełnić brakujące ;)





































***
Kolejna seria wpadła w nasze ręce dosyc nie dawno i całkiem przypadkowo. Chociaż seria nazwana jest "Mały chłopiec" i traktuje o pojazdach, Milla  je uwielbia - czy ktoś pwoiedział, że dziewczynki muszą lubic tylko lale i róż? ;) Książeczki mają fajne ilustracje i informują dziecko o przeznaczeniu i roli danego pojazdu.








***
Wielką księgę wierszy Kacperek dostał kiedyś w prezencie. Dużym atutem jest to, że mimo rozmiaru strony są sztywne choć sam gabaryt może nie jest najwygodniejszy. Zakładka pomoże nam szybko odnaleźć co ostatnio czytaliśmy, po raz kolejny piekne ilustracje no i oczywiście sam fakt, że wiersze Tuwima są ponadczasowe i każde dziecko znać je powinno :)









***
Książka pod tytułem "Czy jesteś żabką" była najczęściej eksploatowaną książką przez Kacpra. Żabka szuka swoich krewnych... dziecko poznaje zwierzęta i różnice między nimi, ale co najważniejsze charakterystyczne ich cechy. Zwierzątka mają wkładki imitujące ich futerko, skórę czy np. klejący język u mrówkojada. Zabawa jest przednia a dziecko może "macać" książkę godzinami ;)





***
Od jakiegoś czasu szukałam książki z wyliczankami mojego dzieciństwa. Większość z nich już pozapominałam a przecież to była nieodłączna część podwórkowych zabaw. Co prawda nie ma w tej książce ich zbyt wiele ale zawsze ;)




***
Bardzo ciekawa seria książek mająca na celu przezwyciężenie lęku przed nowymi sytuacjami. My posiadamy tylko jeden tytuł "Idę do dentysty". Kacper po kilkukrotnym przeczytaniu i przeanalizowaniu książki odwoił się z myślę pierwsze wizyty u stomatologa. Mam nadzieję, że u Milli zadziała podobnie choć ona akurat białych fartuchów się nie boi  ;)




***
W empiku ostatnio znaleźlismy fajne książki z ruchomymi oczkami. Kiedy Milla nie ma ochoty na ksiązki te zawsze ją przekonują. Pokrętło ukazuje oczom dziecka zwierzaczki co też jest dla niego interesujące. Ponadto jak mówią tutuły dziecko uczy się podziału na zwierzęte dzikie i te, które spotkamy na wsi.








***
Do książek dźwiękowych jakoś przekonana nie jestem i pewnie dlatego mamy tylko jedną. Milla jakoś szczególnie jej nie ubóstwia ale jakieś 10 min. się zajmie. Bardziej niż dźwięki interesują ją zakładki które kryją dane stworzenie - ot takie odkrywcze zapędy :)





***
Książkę "Opowiedz mi Jezu" przywieźliśmy z wycieczki do Sanktuarium Maryjnego. Jest to ciekawa pozycja i choć tutaj wszystko traktowane jest w wymiarze wiary katolickiej to mówi o wartościach, które warto przekazać dziecku bez względu na wyznanie. Mówi o poszanowaniu drugiego człowieka, życzliwości, prawdzie, szczerości, przebaczeniu i miłości. Moim zdaniem jest to tytuł nizbędny w wychowaniu naszych dzieci i przygotowaniu ich do dorosłego życia tak by nigdy nie krzywdziły innych.







***
Świetna książka ucząca liter alfabetu a zarazem zawodów. Śmieszne rymowane wierszyki łatwo trafiają do dziecka a alfabet widoczny na każdej stronie z wyróżniną literką na pewno zapadnie w pamięć dziecka :)





***
Kolejna książeczka, która przyciągnie nasze dziecko. Na każdej stronie mamy puzel - możemy wymyslać całą masę zabaw z nimi i odkrywać książeczkę wciąż na nowo.







***
Książka ta ma lat duuuużo więcej niż moje dzieciaki. Opowiada o wigilijnym wieczorze. Jest to fajny pomysł na czytanie podczas dni poprzedzających święta. Czytając ją zawsze uzupełniam swoim opowiadaniem o tym szczególnym czasie oczekiwania. Jest to książka nieśmiertelna o czym zresztą świdczy jej wiek i to, że towarzyszy mi od dzieciństwa.




***
"Kto się tu ukrył" to kolejny tytuł, dzięki któremu dziecko poznaje zwierzęta i stwory. Paszcze zwierząt stopniowo zmniejszają się a dziecko zaintersowane tym może oglądać ją prze długi czas w kółko. Milla lubi bardzo :)






***
Jako, że ksiażek nigdy za wiele uwielbiamy wszystkie te malutkie z jedną historyjką również. Nie będę tutaj opisywać każdej po kolei bo są to tytuły wszystkim dobrze znane. Taskie książeczki, które można kupić nawet już za 2 złote są dla nas dobrym sposobem na przetrwanie zakupów i tzw. odczepnego - zamiast kupowac dziecku na takim wyjściu słodycze aby siedziało cicho my kupujemy taka książeczkę ;)


***
Książka, którą Kacper przez pewien czas zabierał ze sobą wszędzie i traktował jak przyjaciela. Dobry sposób na naukę cyferek :)




***
Kolejna uwielbiana przez Kacpra książeczka to "Kolorowe auta"  - dobry sposób na naukę kolorów, piankowe przyjemne strony pokryte tekturką i ulubione bajkowe auta.



***
Książeczki rozkładane w ten sposób to fajny sposób na wiele zabaw. Na razie posiadamy jedną i poznajemy zwierzęte mieszkające w lesie. Można układać o nich wierszyki, historyjki i zagadki - możliwości jest mnóstwo.



***
Tego typu książeczki nam nie przypadły do gustu - tzn. mi nie przypadły... z jednego prostego powodu... zarówno Kacper jak i Milla traktują ją nie jak książkę ale zabawkę. W ogóle nie interesuje ich co jest w środku - ważne, że można tym symulowac jazdę autem i wypadki. Kacper miał ich więcej ale poprzez takie zabawy rozpadły się na cześci. Nie lubię niszczenia książek to też juz nigdy żadnej nie kupię.



***
Książki z maskotkami, pacynkami itp zaciekawią nawet najbardziej oporne na książkowa magię dziecko.
Małpka to rodzaj pacynki, gdzie palcem możemy poruszać główką i za każdym razem opowiadać bajke w inny sposób. Jako, że mało w niej tekstu to często wymyślam sama historie albo po prostu rozmawiam z Millą. Kicia natomiast po naciśnieciu mkówi do naszych pociech, mruczy i miauczy :)




***
Kolejna książka o świętach. Tym razem ciekawy kształt i okienko, które przyciąga dziecko. Książka pkazuje dziecku jak prezenty powstają i trafiają do niego. Przeznaczona dla dzieci, których rodzice nie chcą od pierszej chwili odzierać dziecka z wiary w Świetego Mikołaja ;)





***
Smoki na każdej stronie mają puzzlową układankę. Jako, że Milla na razie tak małe puzzle chciałaby tylko powiginać na raize tylko czytamy a puzzle czekają aż dojrzeje :)


***
Książeczki przestrzenne i edukacyjne są świetne na nudę.
"Ptaki" odkryłam nie dawno na kiermaszu i zakochałam się w tej książeczce. Po przeczytaniu każdego opisu ptaka dziecko może otworzyc jajo a jego oczom ukaże się pisklak :)

"Pobawmy się, Panie Kłapie" zrobiło u nas furore. Każda storna kryje w sobie zagadki i niespodzianki. Zajmuje dziecku czas i zaskakuje. Ja osobiście ją uwielbiam :)

"Zebra Tolka" jest niesamowita. Poza tym, że posoda ruchome części opowiada historię zebry zaproszonej na przyjęcie. Tolka tak bardzo chciała się podobać, że dokleiła sobie rzęsy, założyła szpilki i pomalowała się na różowo udając jednorożca. W finale dowiadujemy się, że nie warto udawać kogoś kim nie jesteśmy i warto uwierzyć w siebie.

"1,2,3" uczy liczyć w przyjemny spsosób. Kartoniki z jednej stornie mają napisane cyfry z drugiej ryzunki z opowieści. Możemy nimi dodawać, odejmować, bawić się w zapamiętywanie itd. Świetna książka, z którą zabawa (i nauka) nigdy się nie kończy. Millcia dostała ją niedawno w prezencie i jako, że mamy mnóstwo innych róznych to chyba teraz zaczniemy kupować właśnie podobne tytuły.









































***
Na najwyższej półce lądują na razie książki bez sztywnych stron, ponieważ Milla jeszcze jest małym niszczycielem a my nie tolerujemy niszczenia książek. Opiszę tylko kilka, które najabrdziej lubimy.


***
"Obrazki dla maluchów" to seria podobna do tej z twardymi stronami dlatego pewnie nie będziemy wzbogacać biblioteczki o kolejne tytuły. Nie mniej jednak jest bardzo fajnie ilustrowana - wszytsko wygląda jak ulepione z plastelinya kartki są bardzo przyjemne w dotyku. U nas akurat tutuł o morzu :)





***
Disney był ze mną od zawsze jest i w biblioteczce moich dzieci. Milla na razie dostała w spadku cienkie wydania ale u Kacpra czają się już duże pamiętające jeszcze moje dzieciństwo.







***
Brzechwa i Konopnicka to również pozycje moim zdaniem niezbędne. Tutaj pisać dużo nie trzeba.





***
Martynka moje artstyczne serce owładnęło już w dzieciństwie. Wiedziałam, że moje dzieci również muszą ją poznać. Niestety Kacprowi nie przypadły w ogóle do gustu więc mam nadzieję, że chociaż Milla je pokocha. Jak dla mnie najcudowniej ilustrowane książki wszechczasów. Piękne historie, które uczą wartości.







***
"Opowieści o miłości i przyjaźni" to zbiór bajek Disneya, które najlepiej opowiadają nam o potędze tych uczuć.
"Wróżkolandia - 1001 rzeczy do odkrycia" to rewelacyjna książka. Dziecko musi odnajdywac na ilustracjach przedmioty i postaci co wspaniale ćwiczy spostrzegawczość. Ponadto dziecko musi musi również liczyć.












Ufff... jesli to czytacie to znaczy, że dotrwaliście do końcaprzeprawy przez biblioteczkę Milli.

Dla mnie książka jest najlepszym prezentem i wciąż nam ich przybywa. Kiedy jadę w odwiedziny do kogoś kto ma dziecko zawsze kupuje książki - czasem jest mi żal kiedy przy kolejnej wizycie widzę je poniszcozne...

W kolejnym poście książkowym pokażę Wam biblioteczkę Kacpra i chyba będę zmuszona podzielić to na częsci bo w jednym nie da się ogarnąć.

Jeśli macie fajne tytuły i propozycje to piszcie w komentarzach - chętnie sie wzbogacimy o kolejne fajne książki ;)

Tagged

10 komentarzy :

  1. Ale kolekcja :)
    Polka chyba w podobnym wieku do Milli. Powoli odchodzimy od książek sztywnych, jak dla mnie mają za mało tekstu :) Polecam książki z Filomeną (strony mają kolory wg uczuć i humoru dziewczynki), a w Biedronce była fajna seria 7 opowieści o.... opowiadania i porady jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, bardzo fajnie i przystępnie dla dzieci przedstawione

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na dobranoc raczej czytamy disneya czy inne bardziej złożone opowiastki ale w dzień kiedy bardziej bawimy się niż czytamy i to Milla operuje książką pokazując w niej obrazki nie wyobrażam sobie innych :)

      Usuń
  2. Do zabawy polecam 1001 drobiazgów: Na wsi i W mieście, Auta Stephana Lompa, Miasteczko Mamoko- dzieci tworzą własne historyjki na podstawie obrazków i uczą się opowiadać i oczywiście wszelkie zanawy i zagadki Czuczu :). Dla starszych maluchów Grzegorza Kasdepke: Ostrożnie, Co to znaczy, Wielką księgę uczuć i Detektywa Pozytywkę w którym zawsze jest zagadka do rozwiazania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile cudności. Ja też mam książeczki ze swojego dzieciństwa,a Martynkę uwielbiam. Lubię także książki Disneya, czy takie, które mimo upływu lat wciąż są aktualne.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Imponująca kolekcja. Kilka wpadło mi w oko, ciekawe, czy gdzieś dostanę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mów które to zaraz Ci powiem gdzie można dostać ;)

      Usuń
  5. Post bardzo fajny właśnie zamówiłam książkę o wizycie u dentysty...i udało mi się ją za grosze znaleźć:) mają fajną oferte na tej stronie jakby ktoś był zainteresowany http://dedalus.pl/q/?keywords=to%20nic%20strasznego

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię tej drugiej i trzeciej serii. Ale kilka części mamy, bo Maluch dostał w prezencie. Za to Kłap jest super, szkoda, że tak trudno go dostać. Macie bardzo fajne zestawienie książek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie wpisy, same inspiracje :-)

    OdpowiedzUsuń

.