Open top menu
poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Pokój w ktorym zamieszkała Milla już na długo przed jej poczęciem stał zielono fioletowy i czekał... czasem spali tam goście, czasem zaszywalam się w samotności - kiedy w końcu zaszłam w ciążę zaczęłam przerabiać dla niej mebelki - fiolet, zieleń, biel i żaby. Niestety już niedługo po jej przyjściu na świat zauważylam, że to jest kompletnie nie jej pokój, nie pasował do niej i bardzo nie lubiłyśmy w nim przebywać...




W zeszłym roku zaczęłam planować remont -każdy szczegół - a jako, że z kasą różnie bywa to co jakiś czas kupowałam jakis element, a to farba, a to tapeta, wykładzina, listwy - przed wakacjami tego roku udało nam się zebrać wszystko...

Kolory przewodnie to biel, szarość, żółć - prosta forma i trochę kropek, połączenie ciepła i minimalizmu...

Co prawda nasze dzieło nie jest jeszcze gotowe ale trochę nam z tym zejdzie bo a to czasu nie ma a to kasy i tak się ciągnie...

Zaczęliśmy od usunięcia starego parapetu i  usunięcia z jednej ze ścian tapety...

Stary parapet zastapił nowy z konglomeratu...

Sufit pomalowaliśmy na biało, zahaczając dobre 30 cm ścian. 3 ściany pomalowaliśmy na kolor szary w większej odległości od sufitu tak aby potem namalować jeszcze dodatkowy szary pas...

Ostatnią ścianę pokryliśmy białą tapetą w czarne kropy ;)

Ściana z oknem została przyozdobiona geometrycznym drzewem w kolorze białym oraz ogrodowym płotem by stworzyć wrażenie przestrzeni... Płot najpierw dokładnie ywszlifowałam tak by był bezpieczny następnie pomalowałam go kilka razy białą farbą akrylową.

Jestem amatorem firanek, zaslonek, rolet itp więc miałam wielki problem z doborem karnisza... wszystkie były nie takie aż na ten najprostszy - plastikowa podówjna szyna z maskownicą montowana do sufitu, sprawia wrażenie jakby firnaki wyrastały z niego :)

Na podłodze położyliśmy wykładzinę dywanową w kolorze szarym z niezbyt długim włosiem ale bardzo przyjemną w dotyku (tak wiem, że wykładzina zbiera kurz - ale ze mnie zła matka :P )

Listwy przypodłogowe wymieniliśmy na białe, co prawda są z plastiku ale doskonale imitują drewno i maskują wszystklie przechodzące akurat przez pokój Milli kable.

Metalowe łóżko z trzema bokami wcale nie jest zimne i surowe, byc może dzięki temu, że jest białe albo dzięki pościeli jaką uszyłam - przepis na pościel znajdziecie tutaj !!!
Łóżko jest wymiarów dorosłych mimo to Milla odnalazła się w nim znakomicie i sama zasypia :)

Materiałów kupiłam całą masę - bawełna o wdzięcznej nazwie "koniczyna marokańska" w kolarach szarym i żółtym, bawełna w szare zygzaki oraz tkanina bawełniana o dużej gramaturze również w szare zygzaki (po co powiem później)

Koniczynę wykorzystałam do uszycia kompletu pościeli (poszewka na kołderkę + dwie poduszki, duża i mała) a zygzaki do uszycia prześcieradła z gumką.

Te same tkaniny wykorzystałam do stworzenia obrazków z literami imienia małej... chciałam żeby to nie były szyte i wypchane literki, długo główkowałam. Za tło posłużyły zygzaki a literki powstały z żółtej koniczyny marakońskiej. Dzięki tym wzorom i ramkom wszystko ze sobą współgra (niebawem post z przepisem na takie obrazkowe litery ).

Wózek i fotel z wikliny zmieniły swoje kolory na biały a z resztek materiałów powstała pościel do wózka oraz poduszka na fotelik. Biała kołyska będąca prezentem urodzinowym na razie stoi pusta ale i tak wygląda cudnie...

Przy łóżku stoi biały sosnowy regał - głównie rpzenzaczony na książki i układanki, choć na razie zamieszkały na nim również nasze króliki z Lnianego Domu i kilka innych rzeczy...

Kuchnia zmieniał tylko położenie, nie zamierzamy jej przerabiać  -jedyne o czym marzę to drewniane dodatko do niej :)

Firanki to najzwyklejsza drobna siateczka z ikei :)

To by chyba bylo na tyle - jeśli macie jakieś pytania śmiało :)
















































Co jeszcze zamierzam zrobić?

1) Ściana z płotem i drzewem - na drzewie zawisną ptaszki a na płocie zasiądzie kot - wszystko z resztek materiałów, które zostały po szyciu pościeli... na drzewie zawiśnie też zrobiona moimi rękoma lampka nocna...

2) Szycie - poza ptaszkami i kotem będzie jeszzce trochę szycia - z grubego materiału o którym wcześniej pisałam powstaną zasłonki oraz pokrowiec na materac dzięki czemu łóżko w dzień będzie pełnić funkcję kanapy. Aby siedziało się wygodnie powstaną również poduszki, które zawisną na ramie łóżka tak by móc wygodnie się oprzeć czytająć ulubione książki :) Na koniec uszyję pościel dla lalki do kołyski...

3) Lampa sufitowa, która teraz jest chromowana ohydną listwa z czterema ledowymi żarówami zamieni się kiedyś w delikatny żyrandol z kloszami w kropeczki - na razie te, które znalazłam nie schodzą poniżej 400 zł więc pewnie przyjdzie mi zrobić go samej ;)

4) Kącik przy płocie na dniach wypełnią mebelki dla małego artysty-naukowca :)Dlaczego akurat przy płocie - zobaczycie niebawem w osobnym poście ;)

5) Domek dla lalek, misia, klockowego ludka i królika... taki stworzony przez nas... taki, którego nie można kupić ;)


Tagged

21 komentarzy :

  1. Pięknie :-) Cudownie :-)
    Niesamowicie pomysłowo :-)
    Bądź z siebie dumna :-)
    Pokój idealny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny pokoik :) Świetnie dobrane kolory. Szary i żółty wyglądają bardzo ładnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie z a poważne dla dziecka, prędzej dla nastolatki (bez detali dziecięcych) ,ale bardzo mi się podoba !
    Ta kuchenka jest genialna !! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Płotek to jest hit! Też taki chcem!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. prześliczna przemiana. Napisz proszę jaką farbę kupiłaś.
    ten odcień jest piękny.

    Pozdrawiam ~ Magda ~

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny pokoik i pięknie dobrane kolory. A płotek mnie rozwalił na łopatki <3

    OdpowiedzUsuń
  7. poproszę post o książkach, tyle ich macie a mi brakuje już pomysłów na książki dla mojej małej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super. Piękne kropki. Ja się już nie mogę doczekać naszych zmian w pokoju. A to wszystko już wiosną ♡

    super pomysł z imieniem z materiału.

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze że zabawki chociaz ma kolorowe bo nie widać że to pokój dziecka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki jest modelowy pokój dziecka??? Jak całe ściany pokryte są stworami z bajek? Zabawki wnoszą do wnętrz tyle radości i ciepła, że moim zdaniem nie trzeba jeszcze dziecka bombardować niczym innym - ale to tylko moje zdanie. Ty drogi ANONIMIE możesz mieć inne :P

      Usuń
  10. WOW, ale cudownie ! Przepięknie to wszystko razem współgra.
    P.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam na nazwę i firmę farby, ew. nr odcienia :)

    pozdrawiam ~ Magda ~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z braku czasu jeszcze się nie dokopałam w rupieciarni do resztki - jutro poszukam - obiecuję ;)

      Usuń
  12. Jestem pod wrażeniem! Świetna robota marzy mi się taki pokój dla Zo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pokój jest fenomenalny! Według mnie tak właśnie powinien wyglądać pokój dziecka, które chcemy nauczyć miłości do piękna :-) Jest dziecięcy, jest delikatny, ale nie kiczowaty. Kiedy znudzi się kolor żółty, można go bez problemu zastąpić innym, wystarczy zmienić dodatki.
    No cudo! *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie w taki sposób myslałam, że jesli mała w penwym momencie powie, że chce róż to uszyjemy różowe poduchy i posciel, jeśli turkus tak samo, można go dowolnie modyfikowac dodatkami :)

      Usuń
  14. Poproszę o namiary na dywan?
    Śliczny i klimatyczny pokoik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to wykładzin a dywanowa o nazwie DYNASTY - swojego czasu znaleźliśmy na allegro. Pod spodem ma filc więc bardzo dobrze izoluje ciepło a u ans to ważne bo Milla ma zimny, niesłoneczny pokój więc zimą podłoga była lodowata. No i posiada atest PZH (dla niektórych to bardzo ważne) a cenowo nie odstrasza :) Polecam

      Usuń

.