Open top menu
niedziela, 22 czerwca 2014

Biorąc pod uwage jak zażarcie wszystkie mamy bronia swoich racji i własnego zdania zaczęłam bac się wyrażać swoje. Odsyłając wszystkich do postu o TOLERANCJI przypominam jak bardzo zawiedziona czuje się faktem, że będąc tolerancyjnym muszę rezygnować z prawa do wolności słowa czy własnej swobody. Afery i walki na portalach i blogach parentingowych są o tyle przerażające, że wszystkie te osoby wychowują swoje małe wredne klony a co za tym idzie doprowadzają do powolnego niszczenia świata i wszelkich wartości. Jest tylko czarne i białe a ja żyję odcieniami szarości i pogodzić się z tym nie mogę. Dlatego ostatnio poważnych tematów brak - bo jakoś nie uśmiecha mi się tlumaczenie tym nie potrafiącym czytać ze zrozumieniem co autor miał na myśli a i życie moje jest zbyt krótkie i cenne by marnotrawić je na takie coś.


Karmienie piersią, aborcja, wychowanie ze smoczkiem czy bez, pielucha do roku czy dwóch, jedzenie ze słoiczków czy domowe, mleko krowie czy modyfikowane bla bla bla.....  Nie ważne po której stronie staniesz zawsze znajdzie się stado wściekłych matek, które postarają sie udowdnić Ci, że jesteś beznadziejna i w ogóle nie powinnaś mieć dziecka. Nie powie Ci tak grzecznie, że zdanie ma inne albo jeśli juz przyjdzie Ci popełnic błąd nie powie Ci kulturalnie, że tak nie dobrze, że lepiej inaczej. Od razu zrówna Cię z ziemią i rozdepcze jak robala, bo tym właśnie dla niej jesteś. Jakie to smutne...

Kiedy zaczyna się okres szkolny naszego dziecka poznajemy matki żmije jeszcze lepiej i bardziej dogłębnie. Rozpoznasz taką po tym, że łeb zadziera wyżej niż chmury. Kiedy dzieciaki się pokłócą a nawet sprzdadzą sobie kuksańca, normalne matki przepraszają za swoje dzieci i rozstają się z usmiechem na twarzy -  wkońcu to dzieciaki i kłócą się i godzą z prędkością światła. Wredna matka zabroni swojemu dziecku utrzymywania z Twoim kontaktu, naubliża Ci i pozostawi z poczuciem winy. Dodatkowo rozpowie na prawo i lewo jaką jesteś złą matką. Z taką nie znjadziesz nici porozumienia, nie wyjaśnisz nic...po prostu sie nie da... to tak kamień o ścianę.

To nie dzieci są teraz inne ale ich rodzice.... To oni zaszczepiają w sowich dzieciahc nienawiść, nietolerancję, brak szacunku.

Prosty przykład -  wielokrotnie słyszałam jak dziecko opowiadało o wydarzenaich z przedszkola lub szkoły a rodzic kwitował opowieść - "nie martw się kochanie, olej tę głupią babę" - no brawo, owacje na stojąco dla inteligwencji owych rodziców... a potem zakładają nauczycielom kubły od śmieci na głowy....

Mogłabym tak pisać i pisać... odkąd jestem w trójce klasowej u mojego syna nasłuchałam się i naoglądałam sytuacji nie z tej ziemii.... rodzice tresują swoje dzieci na małe cwane, przebrzydłe hieny uważając, że jeśli mają coś osiągnąć to inaczej się nie da....

W takim razie ja mówię - Dziękuję - nie mam zamiaru wychować małego potwora... nie wchodzę również w dyskusje a emocje staram się chować pod kocem... Mam swoje zdanie w każdym temacie ale nie narzucam go innym - Szanujmy siebie nawzajem i sowje decyzje i wybory. Każdy ma prawo do wolnosci słowa, poglądów i nikt nam nie daje prawa by osądzać innych lub równać ich z ziemią za odmienne poglądy...

Niestety chyba juz tej lawiny nie da się zatrzymać... bo człowiek człowiekowi wielkiem a matka matce całym stadem......


Tagged

10 komentarzy :

  1. Kurcze, podpisuję się pod tym nogami i rękami, niejeden post o tym pisałam. mam identyczne zdanie...

    OdpowiedzUsuń
  2. i ja się podpisze, bo niestety taka jest prawda też to przeżyłam nie raz na własnej skórze ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mądrze napisane. Wiele matek nie zdaje sobie sprawy, że ktoś mający inne zdanie na temat wychowywania dziecka wcale nie musi wychowywać go źle tylko dlatego, że robi to w inny sposób. Ile matek tyle różnych zdań, ale w dzisiejszych czasach sztuka kompromisu to podstawa, żeby przetrwać, ale się wzajemnie nie pożerać i nie napadać na siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie dlatego nie wyrażam swoich poglądów na blogu, ani poza nim. Tylko nieliczni wiedzą co myślę. Też nigdy nie komentuję śmiesznych aferek.
    Ps. O przepraszam raz napisałam co sądzę o późnym macierzyństwie, ale z perspektywy dziecka, bo byłam późnym dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy popełnia błędy wychowawcze, jedni mnie drudzy bardziej rażące, jedni potrafią się do nich przyznać, drudzy brną w nich zaciekle broniąc własnych poglądów. Po co iść na ustępstwa skoro można walczyć? Po co żyć w zgodzie jeśli można się na kimś wyładować? W życiu realnym i wirtualnym panuje jedna zasada: "jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać, jak i one". Własne zdanie? Lepiej nie, pójcie w drugą stronę nie jest popularne.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo mądry tekst, zgadzam się w 100%, wyścig szczurów od najmłodszych lat :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Smutne to... ale są wśród tych przebrzydłych hien na szczęście mamcie kejnociki :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. wow! Wspaniały tekst, zgadzam się w 100%. Szkoda tylko, że jesteśmy w mniejszości - matki (nie)polki

    OdpowiedzUsuń

.