Open top menu
czwartek, 2 stycznia 2014

Nie chciałam tu być, nie chciałam uczestniczyć w tym fałszywym blogowym świecie pełnym zawiści, sztucznego uśmiechu, zakompleksionych "hejterów", promowania wyidelizowanego i drogiego sposobu życia. Jednak nie usunęłam, nie odeszłam tak na zawsze. Lubię pisać i by to robić nie muszę odwiedzać tysięcy innych blogów słodząc a na końcu zostawiając komentarz "zapraszam do mnie" - żenada. Mam gdzieś czytelników przymuszanych, chcę jednego ale takiego, który lubi sposób w jaki piszę. Ten blog zmieni się całkowicie. Będzie jeszcze bardziej szczery i poruszający tematy, od których wszyscy uciekają. Już kiedyś pisałam, że nie zamierzam tworzyć kolejnej strony na której końcu wymienię marki biorące udział w sesji. nie zamierzam też pokazywać wszystkich pierwszych razów swoich dzieci i rozpisywać się na tematy ich diety i konsystencji kup. Chcę stworzyć sobie miejsce, które będzie azylem, lekarstwem na stany depresyjne i sposobem na wyrzucenie z siebie wszystkich emocji. Oj dużo się tutaj zmieni, ale jedno jest pewne pozostanę Matką NIEpolką.




Ps. Poniżej mój cudowny portret, który otrzymałam w prezencie świątecznym od ukochanej siostry. Autorem obrazu jest Maciej Karczewski (Kary). I choć należę do osób bardzo krytycznych względem własnej osoby zakochałam się w tym portrecie bez pamięci....

Witam Was po raz drugi...


Tagged

2 komentarze :

  1. A jak inaczej maja ludzie się dowiedzieć o istnieniu Twojego Bloga !! Może i fajny jest wartościowy ale mysle ze trzeba pozwolić się poznac , odkryc ! Ja ze swoim Blogiem wzielam udział w konkursach u Aparatki i tak poznałam choćby Ciebie ! Poprzez kom. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja - ale NIEpolka czasem jest taka aspołeczna i pełna sprzeczności :)

      Usuń

.