Open top menu
środa, 2 października 2013
Jesień, dynie i choroby...

Lubię jesień pod jednym warunkiem...., że pogoda jest taka jak w tym tygodniu :)
Skoro jesień to również czas na "dynio-branie".
A skoro zbiory pomarańczowych mutantów w pełni to oznacza, że grasują już wstrętne wirusy, bakterie i inne potwory.
Jak każdej jesieni w naszym domu pojawił się tran mający na celu wesprzeć tudzież zwiększyć naszą odporność. Jednak jeśli chodzi o suplementy diet jestem raczej ostrożna - szczególnie jeśli chodzi o dzieci.
Szczepienia...szczepić - nie szczepić... Od kilku lat nie potrafię opowiedzieć się po żadnej ze stron... Początkowo byłam na tak... Po kilku latach obrałam jednak drogę najprostszą i szczepię dzieci tym co "obowiązkowe" starając się przy tym nie myśleć jakie mogą być następstwa szczepień czy nie szczepienia wcale.  Słowo obowiązkowe nie przypadkowo włożyłam w cudzysłów i jeszcze do tego wrócę.


Zobacz więcej

.