Open top menu
poniedziałek, 7 października 2013

Dzisiaj z tematów babsko-dziecięcych przeskakujemy na temat prawny, będący ogromnym problemem i będący przekleństwem wszystkich publikujących swoje zdjęcia  (i nie tylko) w sieci... Tematyka Prawa autorskiego jest mi bliska z racji ukończonych studiów oraz zawodu i pracy jaką wykonuję.





Treść praw autorskich oraz odpowiedzialność cywilna i karna za ich naruszenie to w ostatnich latach temat budzący ogromne zainteresowanie i jednocześnie wiele wątpliwości. W dobie internetu nie sposób nie otrzeć się o zagadnienie własności intelektualnej i jej ochrony. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego jak poważna jest to sprawa i jak poważne mogą grozić nam konsekwencje w przypadku nieprzestrzegania praw. Aby móc lepiej zrozumieć ten temat pozwolę sobie na krótki wstęp, w którym postaram się w przystępny sposób przedstawić czym są tak naprawdę prawa autorskie.

Co jest przedmiotem prawa autorskiego? 

 "Utworem jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci". Można by jeszcze dodać, że nie ważne jest przeznaczenie, sposób wyrażenia itd. Istnieją również rozwiązania stanowiące rezultat pracy intelektualnej np. wynalazki oraz oznaczenia, które są dobrami nie posiadającymi charakteru indywidualnego. Niestety nie ma jakiegoś wyraźnego podziału na dobra przemysłowe i te o charakterze intelektualnym.

Czym jest Prawo autorskie?

"Prawo autorskie jest zespołem majątkowych i osobistych uprawnień powstających na rzecz twórcy. Czyli prawo autorskie to ogół praw przysługujących autorowi utworu lub przepisy, które upoważniają autora do decydowania o użytkowaniu dzieła i czerpaniu z niego korzyści."

 Chcąc przejść do sedna tematu czyli do tego co może nam grozić za naruszenie tych praw należało by wspomnieć o prawie własności intelektualnej. To nic innego jak prawo na dobrach niematerialnych obejmujące dział prawa cywilnego, w którym to zawarta jest odpowiednia regulacja prawna dotycząca dóbr niematerialnych oraz własności przemysłowej.Kontynuując wyjaśnianie, dobra niematerialne czyli intelektualne to dobra występujące w obrocie cywilnoprawnym ale nie posiadające postaci materialnej. Stanowią one wynik czystej twórczości artystycznej, naukowej lub wynalazczej. Ich problematyka jest uregulowana przepisami różnych gałęzi prawa, m.in. administracyjnego i karnego. Regulacje te posiadają jedną cechę wspólną jaką jest ukształtowanie praw uprawnionych jako cywilnych praw podmiotowych mających chronić interesy osobiste i majątkowe. 


Podstawowymi aktami prawnymi regulującymi są:


Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych;


Ustawa o ochronie baz danych;

Ustawa ‘Prawo własności przemysłowej’;

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

W świetle prawa ochroną własności intelektualnej – dóbr niematerialnych - objęte są dobra intelektualne od momentu ich ustalenia bez konieczności dokonywania ich rejestracji. Na podstawie umów międzynarodowych ochrona ta obowiązuje w większości krajów świata. Natomiast jeśli chodzi o ochronę własności przemysłowej to obowiązuje pod pewnymi warunkami np. dokonania ich zgłoszenia do Urzędu Patentowego RP.


Kiedy mamy już podstawowe informacje i dowiedzieliśmy się kilku najważniejszych rzeczy o prawie autorskim chciałabym zacząć powoli przechodzić do sedna tematu.


Jeśli chcielibyśmy wymyślić narzędzie, które pozwoliłoby nam stu procentowo ochronić nasze dobra intelektualne to najlepszą metodą było by utrzymanie ich w tajemnicy. Być może to trochę absurdalne, ale właśnie tylko takie rozwiązanie dałoby nam pewność, że nikt nie wykorzysta naszej pracy np. w celu wzbogacenia się czy co gorsza zaszkodzeniu nam. Ochronie na podstawie prawa autorskiego podlegają wszelkiego rodzaju utwory, a w szczególności programy komputerowe, utwory literackie, filmowe, zdjęcia, rzeźby, a także mapy, utwory sztuki przemysłowej lub utwory architektoniczne.Głównym powodem dla, którego wymyślono i wprowadzono prawa autorskie było zabezpieczenie interesów twórców oraz wydawców. Głównie chodzi o prawa majątkowe i ogromne straty jakie mogą dotknąć autora czy firmę. Trzeba pamiętać, że wszystko działa jednak w obie strony. Zbyt restrykcyjne prawa autorskie mogą znacznie utrudnić rozwój dziedzin, które opierają się na wolnych licencjach czy współpracy grupy twórców.


Wielu z nas kojarzy dochodzenie swych praw autorskich głównie z procesem cywilnym. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że czasem sprawa może zakończyć się poważniej niż rekompensata za wyrządzoną szkodę. Każdy doskonale wie, że istniej coś takiego jak odpowiedzialność karna, ale nie każdy wie że dotyczy ona również spraw związanych z prawami autorskimi. Biorąc to pod uwagę możemy stwierdzić, że naruszenie praw autorskich może być już nie tylko szkodą ale poważnym przestępstwem.


Tak jak przez wieki nikt nie miał pojęcia własności intelektualnej tak teraz ochrona realizowana jest zarówno w ramach odpowiedzialności cywilnoprawnej jak i karnoprawnej.
Odpowiedzialność cywilna za łamanie praw autorskich polega na możliwości dochodzenia zaniechania naruszania praw, a także odszkodowania i naprawienia wyrządzonej szkody. Jeżeli sprawca naruszenia prowadził działalność gospodarczą we własnym lub cudzym imieniu, właściciel autorskich praw majątkowych, które zostały naruszone, może także domagać się, aby naruszyciel uiścił odpowiednią sumą pieniędzy na rzecz Funduszu Promocji Twórczości. Suma taka nie może być niższa niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę z dokonanego naruszenia. W zakresie odpowiedzialności cywilnej należy pamiętać o tym, iż zgodnie z polskim prawem osoby prawne ponoszą odpowiedzialność za działania podejmowane przez swoich pracowników, przedstawicieli, a tym bardziej członków ich władz, co oznacza, że to osoba prawna jest adresatem roszczeń przysługujących np. poszkodowanym producentom oprogramowania i ona ponosi wszelkie konsekwencję majątkowe. 


To właśnie odpowiedzialność cywilna jest tym, o czym słyszymy najczęściej, mało kiedy i mało kto zdaje sobie sprawę, że istnieje jeszcze inna forma odpokutowania za swoje czyny. Na szczęście odpowiedzialność karna w ostatnim czasie nabiera coraz większego znaczenia.Choć odpowiedzialność karna była już w prawie polskim przewidziana w ustawie z 29 marca 1926r. przez wiele, wiele lat była całkowicie niedowartościowana. Kwestię odpowiedzialności karnej reguluje zasadniczo Ustawa praw autorskich i praw pokrewnych, niestety jak to zwykle bywa nie reguluje tego w sposób kompleksowy, dlatego zastosowanie w tym temacie znajdują liczne przepisy kodeksu karnego. 

W ustawie o prawie autorskim przyjęto zasadę iż wszystkie czyny zabronione są przestępstwami, co oznacza w praktyce, że nie ważne czy kupisz jedną piracką płytę czy dziesięć. Dobrze byłoby korzystając z doświadczeń USA wprowadzić pewne kryterium rozmiaru naruszenia. Niestety jesteśmy od tego dalecy. Jak na razie w polskim prawie część przestępstw może mieć charakter kwalifikowany co oznacza, że sankcja zostaje wyostrzona jeśli popełnione przestępstwo było stałym źródłem dochodów czy łączyło się z kierowaniem działalnością przestępczą. Obecnie przestępstwa tego typu przedawniają się z upływem pięciu lat od czasu ich popełnienia, a przy tych związanych z piractwem po 10 latach.Jeśli chodzi o podmiot omawianych przestępstw, to zgodnie z kodeksem karnym będą nim wszystkie osoby fizyczne, które ukończyły w chwili popełnienia czynu 17 lat. Od 2003 roku istnieje również możliwość pociągania do odpowiedzialności karnej podmioty zbiorowe.Zasadniczą sankcją karną będzie kara pieniężna.

Z wieloma rodzajami i typami przestępstw związane są charakterystyczne problemy. W przypadku praw autorskich głównym problemem jest mentalność społeczna, która w większości toleruje naruszanie tych praw. Wiele osób wciąż ma przeświadczenie, że to są błahe przestępstwa a ich popełnianie nie podlega żadnej kontroli. Jeszcze wielu polaków słysząc na co dzień o kradzieży własności intelektualnej przyjmuje to w sposób bardziej metaforyczny. To nie mówi dobrze o naszym społeczeństwie, niestety świadomość i znajomość prawa naszych rodaków pozostawia sobie wiele do życzenia.Z całą pewnością można zganiać te istniejące problemy na błędne prawo i luki w nim, jednak niestety luk można się szczególnie dopatrywać w społecznej świadomości. Tak naprawdę korzystanie i rozpowszechnianie cudzych utworów nie wydaje się większości czymś nad czym trzeba się zastanawiać. Przede wszystkim internauci często ze zdziwieniem reagują na to , jak wiele z ich działań podlega naruszaniu praw autorskich. Ale jak długo jeszcze każdy będzie usprawiedliwiał się niewiedzą nie wiedząc przy tym, że „ignorantia iuris nocet”Chcąc budować autorytet prawa wśród społeczeństwa powinno się stosować tzw. pozytywną prewencję, która miałaby kształtować wyobrażenie o obowiązujących normach prawnych i konieczności ich przestrzegania.Kierunek zmian przepisów karnych Papp sugeruje, że chodzi tutaj o to by odstraszyć. Nowelizacja z 2000 roku rozszerzyła zakres przedmiotowy dotychczasowych typów przestępstw, co nie tylko wprowadziło nowe typy przestępstw ale również zwiększono wysokość części sankcji karnych. Pokazuje to, że na pewno nie chodzi o to by jakiegoś plagiatora zamknąć nie na 2 tylko na 3 lata, tylko o to, żeby pokazać właściwy system wartości i kierunek postępowania. Jest to w pewnym stopniu działanie propagandowe, które nie musi się przekładać wcale na ilość wymierzania tych kar.Pomimo, że dzisiaj karne prawo autorskie nastawione jest przede wszystkim na ochronę praw majątkowych, nie znaczy, że klasyczne przestępstwo przeciw prawom autorskim zostaje zepchnięte na margines.Podsumowując wydaje mi się że wyczerpałam temat i  każdy będzie w stanie zrozumieć czym są prawa autorskie i odpowiedzialność za ich naruszenie. 


Chciałabym tez poruszyć kwestię Nam mamom, blogerkom itd najbliższą. Na pewno każda z Was spotkała się z opinią, że wystawiając zdjęcia swoich dzieci publicznie  - same jesteśmy sobie winne. I tak - i nie!!! Po pierwsze jako odpowiedzialna i opiekuńcza matka tworząc bloga dbam o to aby zdjęcia jakie się pojawiają nie naruszały dobra moich dzieci. Mam świadomość, że oglądać może je każdy i może je wykorzystywać na wszelkie sposoby. Bardziej przerażona jestem faktem, iż "mamusie" do swoich galerii na portalach społecznościowych wrzucają zdjęcia swoich nagich dzieci... pozostawię ten fakt bez zbędnych komentarzy...

Czego oczekuję - oczekuję, że jeśli komuś bardzo spodoba się zdjęcie mojego dziecka to najzwyczajniej w świecie zapyta. 
Ostatnia sprawa to sprawa mojego czy Waszego czystego sumienia. Otóż nie chciałabym być hipokrytką. Niech każdy z Was zada sobie pytanie czy (biorąc pod uwagę wszystko to co napisałam powyżej) jest bez winy... Nie raz jeszcze w okresie studiów korzystałam z grafiki google tworząc prace czy prezentacje multimedialne - skoro efektem był dobry stopień czy zaliczenie to oznacza, że osiągnęłam pewne korzyści. 

Inicjatorem akcji są makóweczki.pl i włączam się w to całą sobą, chciałabym jednak przypomnieć Wszystkim, że to wszystko działa w obie strony! 






Na zakończenie chciałabym zacytować Kazimierza Frieske: 

„można wyobrazić sobie takie sytuacje, w których prawo jest stanowione nie po to, a przynajmniej nie przede wszystkim po to, aby je stosować, lecz po to, aby za jego pomocą wychowywać”



Tagged

2 komentarze :

.